Nasz kolega, Ryszard Szułakiewicz, po niemal 60 latach wspólnej drogi, oficjalnie zamienił kokpit na czas dla rodziny!
Rysiu jest z nami od 1966 roku, a jego lotnicza ścieżka prowadziła m.in. przez pokłady LOT Polish Airlines.
Jego liczby to czysta lotnicza magia:
Na pożegnalnym spotkaniu Rysiu pokazał nam niesamowite zdjęcie – jako kilkulatek w lotniczym mundurze. To nie był przypadek, to było przeznaczenie! 
Przez te wszystkie lata był dla nas wzorem nie tylko pilotażu, ale i empatii. Kto pracował zimą, ten wie: u Rysia czajnik zawsze był pełny wrzątku dla kolejnej zmiany, żeby nikt nie musiał czekać. Człowiek wyjątkowy w każdym detalu! 

Rysiu, dziękujemy za Twoją pasję i wsparcie. Życzymy Ci radosnej emerytury, spokoju i fantastycznych chwil z wnuczkami!
Zespół Aeroklubu Warszawskiego


